Strona korzysta z plików cookies, aby lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
OK, nie pokazuj więcej
Serwis podróżniczy

Aleksander Doba wypłynął w III Transatlantycką Wyprawę Kajakową

Data: 2016-05-30, Państwo: Stany Zjednoczone, Polska, Portugalia

Aleksander Doba

Źródło zdjęcia: www.aleksanderdoba.pl

29 maja 2016 roku Aleksander Doba wyruszył w swoją III Transatlantycką Wyprawę Kajakową. Polak, wybrany przez magazyn National Geographic Podróżnikiem Roku 2015, chce samotnie, przepłynąć kajakiem między kontynentami, z Ameryki Północnej do Europy (z Nowego Yorku do izbony). W 2010-2011 roku Aleksander Doba, jako pierwszy w człowiek historii przepłynął Atlantyk z kontynentu na kontynent, w najwęższym jego miejscu - z Afryki (start w Senegalu) do Ameryki Południowej (meta w Brazylii). W wyprawie tej kajakarz przepłynął 5394 km w 99 dni. W 2014 roku Aleksander Doba zakończył swoją II Transatlantycką Wyprawę Kajakową z kontynentu na kontynent, w najszerszym miejscu Atlantyku - z Lizbony na Florydę. Ta wyprawa trwała 167 dni i liczyła 12 427 km.

Tegoroczna wyprawa, tak jak dwie poprzednie, ma być samodzielna, samotna, bez pomocy z zewnątrz i przy użyciu wyłącznie siły własnych mięśni. Będzie to pierwsza w historii próba pokonania Atlantyku na trasie północnej z kontynentu (USA) na kontynent (Europa). Aleksander Doba zamierza płynąć w kierunku wschodnim, po zimniejszych wodach, gdzie zarówno częstotliwość jak i siła sztormów jest większa, co czyni tę wyprawę trudniejszą od wszystkich wcześniejszych. Duże znaczenie będzie miało doświadczenie zdobyte podczas poprzednich podróży po Atlantyku, zarówno jeśli chodzi o dostosowanie kajaka do warunków panujących na oceanie, przygotowanie sprzętu komunikacyjnego i lokalizacyjnego oraz zdolności do przetrwania w samotności przez wiele miesięcy.

Aleksander Doba chce wypełnić swój atlantycki plan, zakładający wykonanie zamkniętej pętli wiodącej ze wschodu na zachód i z powrotem. „Jestem obecnie przed wyprawą życia. Od początku planowałem, by moja transatlantycka ekspedycja składała się z trzech etapów. Pierwszy i drugi już mam za sobą, teraz najważniejszy i najtrudniejszy jej etap, czyli przepłynięcie kajakiem z Ameryki Północnej do Europy. Nie ma dogodnego terminu na pokonanie tej trasy. Po prostu wybrałem najmniej niedogodny. Staram się dobrze przygotować. Bazując na tym co już zrobiłem i mając profesjonalny sprzęt, uważam, że dobry zdeterminowany kajakarz jest w stanie to zrobić. Realizuję mój dobrze opracowany plan” - podsumowuje optymistycznie Aleksander Doba.

Trzecia wyprawa transatlantycka jest szczególna również z innego powodu. Aleksander Doba chciałby dopłynąć do Europy we wrześniu, na swoje 70 urodziny. Chce tym samym udowodnić, że nie ma rzeczy niemożliwych, a konsekwentnym działaniem i uporem można pokonać czas i swoje słabości. Jak sam mówi: „Lepiej być tygrysem jeden dzień, niż owcą prze sto dni”.

Życzymy Panu Olkowi przede wszystkim zdrowia i dobrej pogody. Wyprawę śledzić można na: www.aleksanderdoba.pl

Aktualizacja (03-06-2016). Niestety tegoroczna wyprawa została zakończona. Fala w nocy przewróciła kajak, a przemoczeniu i uszkodzeniu uległa część urządzeń elektronicznych. Aleksander Doba zdecydował się zakończyć wyprawę i postanowił kontynuować ją w przyszłym roku.

Źródło: www.aleksanderdoba.pl