Strona korzysta z plików cookies, aby lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
OK, nie pokazuj więcej
Serwis podróżniczy

Duchy Tajlandii

Autor: atom, Data: 2012-03-09
Państwo: Tajlandia

Ocena 7/10 (1 głosów):

Odwiedzając Tajlandię, nie sposób nie zauważyć domków dla duchów, budowanych przy domach, hotelach i innych budynkach. Domek taki znajduje się zwykle na krótkiej kolumnie i wygląda jak miniatura tradycyjnego tajskiego domu lub świątyni. Tajowie wierzą, że muszą zabiegać nie tylko o przychylność hinduistycznych bogów, ale również duchów, które mogą mieszkać wszędzie, np.: w drzewach, kamieniach, domach, a nawet w człowieku. Rozgniewany duch może być bardzo niebezpieczny, może sprowadzać choroby, wypadki, a nawet śmierć. Dlatego przy każdym budynku wznosi się specjalny domek dla duchów, wypędzonych z dotychczasowego miejsca zamieszkania podczas budowy. Jeśli do istniejącego budynku dobudowana zostanie np. przybudówka, tak samo należy zmodernizować domek dla duchów. W domku składane są dary w postaci owoców, napojów (no bo duch musi przecież coś jeść!), kadzidełek, itp.

Podczas pobytu w Bangkoku słyszałem opowieść o budowie pewnego hotelu. Amerykanie, którzy przybyli do stolicy Tajlandii, rozpoczęli swoją budowę, nie zważając na ostrzeżenia miejscowych w temacie duchów i budowie dla nich domków. W miarę jednak, jak budowa postępowała, zaczęły pojawiać się trudności. Po serii nieszczęśliwych wypadków, bezsilne kierownictwo budowy zwróciło się o pomoc do mniejscowych mnichów. Ci próbowali nawiązać kontakt z duchem, rozzłoszczonym przez budowniczych. Bezskutecznie. Zbudowano domek dla ducha, przynoszono mu ofiary, ale niestety niewiele to pomogło. W tajemniczych okolicznościach zginęło kilku robotników. Amerykanie postanowili wtedy wezwać mnicha guru z Tybetu. Ten rozpoczął medytację i porozumiał się z duchem. Okazało się że duch był na tyle rozgniewany, że w żaden sposób nie da się go przekonać żeby przestał siać spustoszenie na budowie. Mnich zauważył też, że moc ducha zupełnie słabnie w czasie jego snu, a sam duch strasznie boi się Erewana (bóstwo z głową słonia). Zalecił więc, aby w miejscu domku wybudować świątynię dla boga Brahmy i jego słonia Erewana oraz przez całą dobę śpiewać i tańczyć w tej świątyni - aby duch nie mógł zasnąć. Budowniczy zrobili, jak im mnich polecił. Wybudowali świątynię, która dzisiaj nawywa się Erewan Shrine. W tym momencie ich problemy się skończyły. Od tego czasu powstało już kilka innych świątyń boga Brahmy obok dużych hoteli i biurowców w Bangkoku. W świątyniach tych można dzisiaj wynająć tancerzy, którzy w naszej intencji oddadzą cześć Brahmie śpiewem i tańcem. Całkiem niezły to sposób na zarobek.

Inne duchy, na które należy zwrócić uwagę, to duchy progu. Mogą one być groźne, dlatego wchodząc do domu, trzeba uważać aby nie nastąpić na próg - można w ten sposób obrazić ducha progu.

Zdjęcia

Wczytywanie zdjęć...
Domek dla duchów Domek dla guchów przy hotelu Maski
Modlitwy... Leżący Budda W Pałacu Królewskim