Strona korzysta z plików cookies, aby lepiej spełniać Państwa oczekiwania. Można zablokować zapisywanie cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki.
OK, nie pokazuj więcej
Serwis podróżniczy

Plaże w okolicach Rainbow Beach

Autor: iguan, Data: 2013-10-25
Państwo: Australia

Ocena 10/10 (1 głosów):

Australijska zima zachęca do wycieczek w plener. Jako cel weekendowego wypadu wybrałem mało znane i słabo zamieszkałe okolice Sunshine Coast. W planie był przejazd lasami z Pomony do Rainbow Beach a powrót - plażami. Pomona, z której startowałem, to mała miejscowość, doskonała baza wypadowa na piesze czy rowerowe wycieczki po okolicznych lasach. Ciekawostką jest tutaj "Majestic Cinema" - najstarsze na świecie ciągle działające kino nieme oraz King of the Mountain festiwal, którego główną atrakcją jest bieg na górę Cooroy. Warto zajrzeć też do chrakteryzujących się pionierskim klimatem okolicznych wiosek, takich jak Boreen Point czy Kin Kin.

Wyjeżdżając z Pomony lepiej mieć ze sobą zapas wody i jedzenia na wypadek jakiejś awarii. Jest to tym bardziej istotne, że kończą się tu drogi asfaltowe i zasięg sieci komórkowych. W weekend jest szansa spotkania kogoś na trasie, ale w ciągu tygodnia nikogo po drodze nie spotkałem. Na trasie, w suche dni raczej nic nie powinno zaskoczyć, ale po deszczach strumienie zamieniają się w rozlewiska i trzeba uważać aby nie utopić pojazdu. Na leśnych drogach, szczególnie przy wschodzie i zachodzie słońca, trzeba uważać na kangury. Nocną jazdę lepiej sobie odpuścić.

Na drodze z Pomony do Rainbow Beach mamy możliwość podziwiania mieszanki niskiej roślinności bagiennej i lasów eukaliptusowych. Warto się tu na chwilę zatrzymać, posłuchać odgłosów natury i podziwiać piękne widoki. Samo Rainbow Beach leżące nad oceanem, to całkiem przyjemne miasteczko z dobrą bazą turystyczna. Jego główne atrakcje to imponujące piaszczyste wydmy oraz kolorowe piaski na klifach. Można stąd wybrać się promem na zwiedzanie wyspy Fraser, czy też wyruszyc na ponad stukilometrowy i dość wymagający pieszy szlak Cooloola Great Walk. W tym momencie kończy się też leśna cześć wycieczki, a zaczyna droga po plaży.

Częstym widokiem na plaży zaraz za Rainbow Beach są wraki samochodów. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest skalne wybrzeże oraz przypływy, które potrafią skutecznie odciąć drogę odwrotu. Pechowcom nie pozostaje nic innego jak tylko zabrać wszystko z samochodu i oglądać jak fale rozbijają go o brzeg. Wjeżdżając tutaj trzeba więc uważnie przeanalizować tabelę przypływów i odpływów. W lokalnym sklepiku w Rainbow Beach jest nawet gablota ze zdjęciami zniszczonych pojazdów.

Jadąc z Rainbow Beach w kierunku Noosa, warto zatrzymać się, żeby zobaczyć kolorowe klify oraz piaszczyste wydmy Carlo Sand Blow. Miłośnicy widoków na ocean i plażę, powinni też odwiedzić latarnię morską na cyplu Double Island Point. Ciekawostką jest też wioska Teewah, położona przy plaży, której mieszkańcy, żeby dostać się do domu, muszą jeździć samochodami terenowymi. Normalnej drogi tu nie ma.

Przejechanie plażowego odcinka wycieczki zajmuje kilka godzin. Do cywilizacji wracamy po przeprawie promowej przez rzekę Noosa. Ponieważ innej drogi nie ma (poza powrotną), wcześniej lepiej upewnić się czy prom kursuje normalnie.

Zdjęcia

Wczytywanie zdjęć...
Hotel w Pomona
Cooloola
Zdjęcia zniszczonych pojazdów w Rainbow Beach
Pozostałości po pechowym samochodzie na plaży
Noosa Noosa Noosa